Darek Szubiński bio picture
  • O mnie

    Serdecznie witam na moim blogu. Jest mi niezmiernie miło podzielić się z Wami skrawkiem tego co robię zapisanego w postaci zdjęć.
    Zajmuję się zawodowo fotografią ślubną, ale także wykonuję sesje dziecięce, portretowe czy zdjęcia reklamowe. Mam z tej pracy dużo satysfakcji i osobistych pozytywnych wrażeń.
    Zapraszam do zapoznania się z moim blogiem i zachęcam do komentowania wpisów.

  • Dodatkowe informacje

    Jestem członkiem prestiżowego międzynarodowego stowarzyszenia skupiającego najlepszych fotografów ślubnych z całego świata ISPWP.
    Serdecznie zapraszam do odwiedzenia mojej wizytówki na stronach stowarzyszenia oraz do zapoznania się z celem, jaki przyświeca tej organizacji będącej niejako gwarantem jakości usług jakie oferuję i realizuję.

Balansując na krawędzi kiczu c.d.

Ostatecznie zapowiadany już wcześniej materiał z sesji aranżowanej w kierunku scen z  „Alicji w Krainie Czarów”  został opracowany. Część zdjęć poniżej – ciekawi mnie tylko, kiedy po raz kolejny znajdą się odważni do takiej zabawy podczas sesji zdjęć ślubnych.

Zdaję sobie sprawę z bardzo cienkiej granicy tego materiału w stosunku do kiczu … mam jednak nadzieję, że nie została ona przekroczona.

Wizaż: Anna Parol

Marek Bodzioch - 21 lipca 2010 - 0:25

Darek, jeśli to kicz to lubie kicz i jestem zakiczowany na maksa;)

Madzia - 21 lipca 2010 - 8:50

Sesja rewelacyjna! Szkoda ze nam Pan nie podsunął takiego pomysłu ;)
Pan młody nie do poznania! Dopiero na przedostatnim zdjęciu zauważyłam że to mój kolega z podstawówki – Paweł J. :)

Darek Szubiński - 21 lipca 2010 - 16:35

Marku – właśnie mam nadzieję, że granicy nie przekroczyłem bo balansowanie jest … ale cieszę się z Twojej wypowiedzi – kto Cię nie zna ten nie wie, że szczery z Ciebie człowiek i tym bardziej dzięki za komentarz ;)

Darek Szubiński - 21 lipca 2010 - 16:37

Pani Magdo – nic nie stoi na przeszkodzie by zrobić taką sesję – nie jest powiedziane, że tylko ślubna sesja może być tak aranżowana. Niestety utarło się pośród nas takie poczucie, że zdjęcia robimy tylko na chrzcie, komunii i ślubie … a można przecież częściej i niemal bez okazji do czego oczywiście zachęcam.

Paweł J - 23 lipca 2010 - 22:46

Warto było! Zachęcam do takich kroków inne młode pary i nie tylko… Myślę że nie ma się czego bać. Szczególnie, gdy tak jak w tym przypadku – pracuje się z prawdziwymi profesjonalistami.
Pozdrawiam

KuBa_psuj - 25 lipca 2010 - 9:33

bardzo oryginalny pomysł:)
wyszło rewelacyjnie…
gratuluje odwagi

Twój adres e-mail nigdzie nie będzie publikowany. Pola oznaczone są wymagane *

*

*

Wystąpił błąd podczas zapisu. Ponów próbę.