Już od początku zdjęć podczas przygotowań reportażowych wiedziałem co mnie czeka – nietuzinkowa, wiecznie uśmiechnięta, radosna i otwarta para. Nie zawiodłem się do samego końca, kiedy Pani Młoda podczas pleneru odpłynęła z nurtem Wisły w sukni ślubnej. Ponieważ umówiliśmy się z Asią i Karolem na odbiór materiału w połowie września, na złagodzenie czasu oczekiwania jedno z ostatnich zdjęć z sesji poniżej. Bardzo fajny materiał czeka na obróbkę i na pewno nastąpi jeszcze pełniejsza odsłona.


4 komentarzy