Since 1987

Moje początki w fotografii.

Chciał bym zaprezentować Wam moje początki i pierwsze kroki jakie stawiałem z fotografii ślubnej. Było to wynikiem chłopięcej fascynacji i pozyskania wówczas dla mnie niesamowitego aparatu jakim był FED5.

Wykonując zdjęcia robiłem to z ogromną dozą niepewności, braku wiedzy i wciąż trwającą samodzielną edukacją.

Oczywiście próba wykonywania zdjęć była obarczona ogromną niewiadomą, jak zdjęcia będą wyglądały po ich przeniesieniu na papier.

Nie miałem żadnych podstaw ani osób od których mógłbym się nauczyć fotografowania. Sam szukałem swojej drogi i wiedzy o fotografii.

Niedawno powróciłem do przeglądania moich pierwszych negatywów sprzed 30 lat, i to co znajduję uświadamia mi, jak bardzo ważne było wykonywanie zdjęć z codziennych zdarzeń.

Zaistniałe zmiany, przemijająca moda, styl życia… Możliwość powrotu do tamtych lat przy jest niezwykłym doświadczeniem.

To właśnie z powodu trwałości zapisu fotograficznego obecnie również zawodowo zajmuję się fotografią, głównie reportażem ślubnym, choć nie ma to nic wspólnego z moim wykształceniem.

W fotografii, pomimo że zapisujemy wycinek rzeczywistości minionego czasu, to przede wszystkim jest to zapis samego siebie, tego kim jest fotograf.

W moim życiu fotografowałem tak, jak wydawało mi się, że jest dobrze. Samodzielna nauka odbywała się na własnych błędach i doświadczeniu, co stanowiło najlepszą szkołę, choć trwającą bardzo długo. Mogę nawet powiedzieć, że wciąż uczę się fotografowania, wciąż fascynuje mnie odkrywanie piękna dzięki fotografii.

 

Pojawiały się też i bardzo przykre doświadczenia, które tworzyły piękno, a czasami powodowały zniechęcenie.

Po 3 latach od rozpoczęcia mojej przygody z aparatem, sam wywoływałem negatywy i wykonywałem odbitki w moim rodzinnym domu. Pewnego dnia, pojawili się znajomi, małżeństwo i dwójka dzieci. Zostałem poproszony przez mojego tatę bym zrobił kilka zdjęć. Miałem już wtedy lampę błyskową ładowaną z napięcia 220V, mimo to wciąż zdjęcia robiłem dalmierzowym FEDem.

Wykonałem ambitnie serię zdjęć w największym pokoju, czułem się jak prawdziwy fotograf, byłem dumny, ale i zawstydzony całą sytuacją.

Niespełna 2 tygodnie później ojciec i mąż tej rodziny zginął w wypadku na motocyklu. Pojawił się temat zdjęć i czym prędzej wywołałem negatyw, ten okazał się całkowicie czysty!

Nie wiedziałem jak się mam zachować, co się stało, po chwili dotarło do mnie, że najprawdopodobniej fotografowałem z zakrytym obiektywem.

Było to bardzo trudne przeżycie dla mnie jako nastolatka, ale i życiowa nauka jak ważna jest fotografia i to, co dzięki niej zostanie zachowane.

 

Wszystko zaczęło się kiedy miałem 11-12 lat:) a po chwili posiadania aparatu wykonałem swój pierwszy reportażowy materiał na ślubie w rodzinie.

Zachęcam do jego poznania, zdjęcia poniżej wykonywałem jako niespełna 13 latek.

To mój pierwszy reportaż ślubny jaki wykonałem już ponad 31 lat temu.

Kolejny materiał, reportaż ślubny wykonywałem rok później.
Początek nawet wykonałem na końcówce kolorowej kliszy jaka pojawiła się już w aparacie na tą okazję:)


No i przyszedł też i czas na ostatni z trzech reportaży, miałem już pewnie z 15lat:) kiedy robiłem te zdjęcia.

brak komentarzy
Komentarz

Twój adres e-mail nigdzie nie będzie publikowany. Pola oznaczone są wymagane *