Witam serdecznie

Zapraszam do poznanie mnie i mojej pracy nieco bliżej.
Fotografią ślubną zajmuję się od 2002r. To przede wszystkim moja pasja w drugiej kolejności praca.
Realizując zlecenia wkładam w to dużo serca i zaangażowania. Jako dobry fotograf ślubny potrafię zadbać o każdy szczegół, rozpoznać potrzeby i oczekiwania klientów.  Wszystko by po prostu dobrze wykonywać powierzone mi zlecenia.

Moja praca

Robiąc zdjęcia szukam emocji, szukam tego co prawdziwe i szczere a tym samym piękne w swojej prostocie. Uwielbiam nieplanowane zmiany akcji, jestem blisko po to by niczego nie pominąć.
Ulotne chwile i skrawki historii, które na moich zdjęciach odkryję przed klientami. To wspaniałe móc to widzieć, być uczestnikiem takich wydarzeń i umieć to zachować na fotografiach. 
Bardzo się cieszę, że to co tak piękne stanowi o istocie mojej pracy.
Zapraszam również do oglądania moich prywatnych poza ślubnych materiałów fotograficznych TUTAJ

Reportaże ślubne i sesje fotograficzne wykonuję w całej Polsce i za granicą, w Warszawie, Garwolinie i w każdym innym ważnym dla moich klientów miejscu.

Przy realizacji reportaży z dnia ślubu staram się opowiadać zdjęciami będąc dyskretnym obserwatorem, wyszukuję ważnych sytuacji i istotnych chwil.

Możliwość uczestniczenia w jednym z najważniejszych etapów życia moich klientów to ogromny przywilej tej pracy. To również ogromna odpowiedzialność i szczęście, to motywacja do pracy i radość z jej wykonywania. To mój sposób by praca była przyjemnością.

Poza zdjęciami z reportażu ślubnego realizuję dodatkowo sesje zdjęciowe. Tematyka sesji jest szczegółowo uzgodniona i omawiana tak by powstały materiał był niepowtarzalny. Sesje zdjęciowe w Polsce i zagranicą mogą mieć różną tematykę. Rozmowa przed jej realizacją podczas spotkania pozwala szczegółowo określić jej istotne elementy, motyw przewodni czy pasje klientów, którymi można przyozdobić całość realizacji. Wymarzone miejsca, tematyka przebiegu sesji, uczucia i miłość  – wszystko to i nieco więcej znajdzie się na wykonanych przeze mnie zdjęciach.

Dla kochających wyzwania realizuję sesje zdjęciowe zagraniczne. To spełnienie marzeń i wspaniała przygoda będąca na wyciągnięcie ręki.

W pełni przejmuję organizację i przygotowanie całości zlecenia lub dojeżdżam w uzgodnionym terminie do ustalonych na sesję miejsc.

Wspólnie z Wami zaplanujemy miejsce, klimat, koncepcję. Organizuję przeloty, przejazdy, zakwaterowanie; zabieram Was w podróż marzeń przy okazji realizacji zagranicznej sesji ślubnej.

Relacje jakie mam od klientów potwierdzają wyjątkowość takich sesji. Kilkukrotnie realizowałem sesje ślubne w Rzymie, Paryżu i Wenecji.  Odwiedzaliśmy już z moimi klientami przy okazji realizacji zdjęć region Cinquaterre, Genua, Verona i okolice jeziora Garda; Wiedeń i Londyn również pojawiły się już na wykonanych przeze mnie zdjęciach ślubnych. Nie są mi obce zakątki Sycylii, Toskanii czy Lizbony.

Pomimo, że najczęściej przy realizacjach zagranicznych pracuję we Włoszech to mam za sobą zlecenia również we Francji, Anglii, Austrii i Hiszpanii.

Do tej pory wykonałem ponad 20 zleceń ślubnych i narzeczeńskich zagranicznych, większość z nich w pełni organizując dla moich klientów i dbając o rozsądny budżet całego przedsięwzięcia.

Zapraszam na spotkanie w Warszawie lub w mojej pracowni w Garwolinie. Chętnie poznam Wasze potrzeby i oczekiwania by w pełni przedstawić moją ofertę współpracy.
Zapraszam do dalszego kontaktu emailowego i telefonicznego.

Ja sam o sobie

Niewiele osób chce i czyta dłuższe teksty,

ja dodatkowo nie lubię ich pisać. Zawsze wolę spotkanie osobiste i możliwość osobistego przedstawienia się czy udzielenie niezbędnych informacji dotyczących tak mojej pracy jak i oferty współpracy. Oczywiście taka sytuacja nie jest zawsze możliwa więc postaram się tutaj również nieco napisać o tym co mnie dotyczy, jakie mam podejście do tego czym się zajmuję.
Fotografie, które znamy z naszych rodzinnych albumów wyzwalają klimat wspomnień, pozwalają nam beztrosko żeglować myślami do oddalonych w czasie, ale bliskich nam miejsc, przeżyć i osób. Zawsze fascynowało mnie to, że zdjęcia pozwalają tak pięknie zachować tą jedyną w swoim rodzaju chwilę trwającą przecież tylko ułamek sekundy i jedyną w swoim rodzaju.
Fotografia to moja pasja od najmłodszych lat. Początkowo zajmowały mnie zdjęcia najbliższych, później, przy utrwalaniu obrazów, uczyłem się jak właściwie wyeksponować piękno, ukryte piękno. Mam satysfakcję, że w fotografii ślubnej, mogę odkrywać go przed innymi.

Moja przygoda z fotografią rozpoczęła się w wieku lat 12.

Fotografią ślubną zajmuję się zaś od 2002 roku. Te lata to praca, szereg doświadczeń, obserwacja świata i konsekwentne realizowanie nowych celów, nowych zleceń. To potencjał, który pomaga mi pracować na zadowolenie moich klientów.
No tak ... i stało się dość formalnie. Mniej formalnie? Po prostu kocham to co robię.

Mój pierwszy aparat FED-5

to typowy dalmierz rosyjskiej produkcji. Do dziś dnia mam 3 egzemplarze kupione w stanie fabrycznym by powracać do tego wspomnienia kiedy czułem ten nieprzemijalny zapach skórzanego futerału i zamkniętej w nim metalowej konstrukcji aparatu.
Poza fotografią oczywiście mam swoje inne pasje, jakie? Codziennie wypijam kilka kaw, głównie doppio, czasami espresso. Wspaniałe mieszanki z rożnych stron świata pozwalają mi wędrować smakowo w coraz to nowsze miejsca. Oczywiście nie wystarczy tutaj tylko chcieć, podobnie jak w fotografii niezbędny jest odpowiedni sprzęt by w pełni odczuć smakowe doznania i możliwości degustowania różnych mieszanek kawowych.
Podróże te kawowe są fajne ale uwielbiam również te rzeczywiste. Szczęśliwie udaje mi się bywać wraz z moją rodziną w pięknych miejscach i krajach choć głównym kierunkiem przeważnie są Włochy. Wówczas powstają oczywiście zdjęcia typowo rodzinne i podróżnicze.
Czym jednak jest dla mnie fotografia? Z wykształcenia jestem inż. mgr Zarządzania i Marketingu z dziesięcioletnim doświadczeniem w branży merchandisingu i outsorsingu pracowniczego. Uczestnictwo w budowaniu niszowej wówczas firmy gdzie z początkiem było nas 7 pracowników a po 10 latach już ponad 400. Jako dyrektor regionalny postanowiłem odejść z tej funkcji i poświęcić się jednak rodzinie prowadząc swoją własną działalność, niemal 10 lat temu.

Czym jest dla mnie fotografia?

Pasjonowało mnie to co mogłem utrwalić na zdjęciach jako młody chłopak. Dziś kiedy oglądam swoje pierwsze odbitki wiem, jak dużo popełniałem błędów w ciemni przy obróbce materiałów, ale sentyment do zapisanych obrazów jest niezmienny.

Wykonując zdjęcia

wnosimy w ten obraz swoje życie, własną wrażliwość na otaczający nas świat i zdarzenia. Ta wrażliwość, widzenie świata to znowu efekt tego jak nasze życie wyglądało. Nie można nauczyć się tej wrażliwości na żadnych warsztatach, szkoleniach. Czytanie pozycji książkowych o fotografii tez niewiele poza sprawnością techniczną nam nie pomoże.
Pochodzę z małej wioski gdzie miałem szczęście poznać prawdziwe życie osób tam zamieszkujących. Praca w gospodarstwie nauczyła mnie wytrwałości, cierpliwości ale i obowiązkowości. Zazdrościłem jako młodzieniec swobody moich kolegów, ich wolnego czasu na frywolne zabawy i czas dla siebie. U mnie w domu moi rodzice stawiali na obowiązki, pracę każdego dnia, wolny czas był formą nagrody.
Nie zapomnę obrazka z moich wspomnień, kiedy będąc małym chłopcem marzyłem by mój dziadek wywożący wozem obornik na pole pozwolił mi pojechać wraz z nim na wozie, na tej furze gnoju ;)
Tak własnie było. Praca w gospodarstwie pozwalała inaczej widzieć wszystko wokoło. Nie wstydzę się swojego pochodzenia, nie wstydzę się umiejętności jakie wyniosłem.
Pracowałem jak równy z dorosłymi przy sadzeniu ziemniaków, pieleniu, sianiu i koszeniu traw czy zboża. Przygotowanie paszy dla świń, pomoc przy uboju, młocce. Jest tych zajęć bardzo dużo i każde dały mi ogromne życiowe bogactwo. Myślę, że niewiele osób uczestniczyło w mieleniu pszenicy na mąkę, z tej mąki powstawały wspaniałe ciasta, otręby były dla drobiu, plewy po młocce z oczyszczania ziarna dla trzody.
Owce jakie były obecne w gospodarstwie rodziców dawały wełnę, tę przerabiało się na włóczkę by zimowymi wieczorami powstawały na drutach wspaniałe swetry. Można by napisać książkę o wspomnieniach z tych lat.
Okresy wakacyjne to czas kiedy podejmowałem się innych zajęć, oczywiście to co w domu i tak musiało być zrobione.
To była głównie praca jako pomocnik na budowach. Nie było lekko. Praca od 7 rano do 17:00 czasami 19:00. Ręczne przygotowywanie zapraw murarskich, przynoszenie materiałów do budowy a czasami i zastępowanie murarza w jego pracy gdy był niedyspozycyjny.

Czemu o tym wszystkim wspominam?

Bo każde z tych moich życiowych doświadczeń stanowi o fotografii jaką realizuję. Stanowi o tym jak widzę otaczający mnie świat, zdarzenia i ludzi. Wszystko to ukształtowało moją wrażliwość, moje fotografie to moje życie. Nie uczyłem się fotografowania na warsztatach i kursach. Jestem szczery w tym co pokazuję na zdjęciach, jestem po prostu sobą i nie naśladuję nikogo innego.
W fotografii moim zdaniem należy własnie być sobą, należy wykonując zdjęcia dawać siebie samego w swojej wrażliwości i szczerości.
Wierzę w to, że realizując zlecenia fotograficzne w szczególności ślubne reportaże daję to co mam w sobie. Od kilku lat udało mi się ubrać w słowa, sentencję to jak widzę swoją fotografię. To właśnie dlatego jestem dumny z tego co robią bo:

"fotografuję tak jak czuję".