Ola i Michał w swoim rodzinnym Włocławku – reportaż ślubny.

Reportaż ślubny we Włocławku jaki wykonałem dla Oli i Michała dał mi niesamowite chwile radości. Kiedy pojawiłem się w domu Oli z okien mieszkania było widać świątynię, obok piękny Pałac Bursztynowy czyli miejsce przygotowań Michała i przyjęcia weselnego. Wszystko było w niedalekiej odległości co wcale nie jest ułatwieniem a wręcz wymaga dużego reżimu czasowego by ze wszystkimi etapami zdjęć zdążyć na czas.

U Oli krzątanina, wizażysta, fryzjerka, sporo osób w domu i malutki pokoik bez możliwości wciśnięcia się tak, by nieco podpatrzeć zdarzenia stojąc tyłem do okna. To miejsce obstawiała wizażystka. Oczywiście na chwilę i tak się tam pojawiłem ale chwilę później udałem się do Michała.

To był czas kiedy miał przyjechać autokar z gośćmi ze śląska, stąd pochodzi Michał i już zwiastowało mi to zdarzenie dobrą zabawę podczas przyjęcia.

Niesamowita radość, prawdziwe emocje i spontaniczność – Michał był chodzącą eksplozją uśmiechu i radości! To niesamowite widzieć tak szczerego w swoich uczuciach i emocjach dorosłego faceta! Powitanie gości, zadbanie by każdy znalazł swój pokój, by się zakwaterował i nadszedł czas przygotowań.

Przy fotografowaniu uroczystości ślubnych w dalszych odległościach niż mieszkam wszystko wydaje się trudniejsze. Może nawet nie chodzi o to, że trudniejsze ale obarczone dodatkowym stresem.

Trzeba bowiem przyjechać na czas, być gotowym do pracy nawet przed czasem. Nowe miejsca, czasami jeszcze nieznane. Inne tradycje, kultura, zwyczaje. Wszystko to jednak wpływa na urozmaicenie i upiększenie całej uroczystości.

W swojej pracy fotografa ślubnego bardzo lubię to, że nie mogę wykonać zlecenia wg wcześniej wymyślonego scenariusza. Wszystko musi być wykonywane na bieżąco. Musze reagować na zaistniałe sytuacje, zdarzenia na czas.

To jest z jednej strony bardzo trudne a z drugiej daje mi to wszystko chęć do intensywnej pracy. Szukanie kadrów, sytuacji i zdarzeń do opowiedzenia przebiegu całej uroczystości.

Wierze, że lata doświadczeń pozwalają mi z łatwością poruszać się w nieznanych miejscach. Uwielbiam wtapiać się w gości i będąc niemal pośród nich, tuż obok nich, będąc bardzo blisko wydarzeń opowiadać o nich na wykonywanych fotografiach. Fotograf ślubny to bardzo odpowiedzialne zajęcie. Czy to Warszawa, Garwolin, Kraków, Gdańsk, Włocławek czy piękne polskie wioski lub zagraniczne zlecenia – zawsze i wszędzie musi być wykonana moja praca na najwyższym poziomie.

Zapraszam do obejrzenia poniżej zamieszczonej opowieści z dnia ślubu Oli i Michała.

 

brak komentarzy
Komentarz

Twój adres e-mail nigdzie nie będzie publikowany. Pola oznaczone są wymagane *

Ostatnie wpisy