Fotoreportaż ślubny i fotorelacja czyli opowiem Wam o ślubie Aleksandy i Jakuba.

Fotoreportaż czy fotorelacja – o co chodzi?

Odpowiedź na to pytanie postaram się dziś zobrazować na podstawie zlecenia jakie zrealizowałem w sierpniu 2021r dla Aleksandry i Jakuba z okazji ich dnia ślubu.

Na podstawie tego zlecenia warto też zastanowić się, co tak naprawdę jest najważniejsze przy organizacji i planowaniu wydarzeń tego dnia.
Wesele bez typowego przyjęcia, przyjęcie ślubne bez oczepin, bez zespołu czy DJ-a, namioty zamiast sali, swoboda i naturalność zamiast wytyczonych kanonów tego co wydaje się, że musi być!

Aleksandra i Jakub zaplanowali swój ślub na dwa dni. Pierwszy dzień to ślub w USC w Warszawie w Pałacu Ślubów na Starym Mieście, oraz kameralny obiad dla najbliższej rodziny w pobliskim Świętoszku.
Czas nieco odnieść się do wcześniej zadanego pytania o różnicę fotoreportażu i fotorelacji.

Otóż reportaż, a tym samym i fotoreportaż, to najczęściej bardzo krótka i zwięzła opowieść. W reportażu fotograficznym, często opowieść jest zamykana w max 8-10 zdjęciach w danym temacie. Jest to przyjęta formuła, w odniesieniu do zdjęć realizowanych w dniu ślubu, często określa się te zdjęcia mianem reportażu, choć bardzo często nie mają one nic wspólnego z tą formułą.
Ostatnio staram się propagować bardziej poprawną formę określania tego rodzaju zdjęć mianem fotorelacji. Czy jest ona czytelniejsza i bardziej zrozumiała? Myślę, że dla większości odbiorców nazwa czy reportaż czy fotorelacja nie ma do końca znaczenia, choć jednak zdecydowana większość klientów oczekuje większej ilości materiału, niż tylko tych kilku zdjęć w ramach zamkniętej opowieści reportażu fotograficznego.
Przygotowując materiały konkursowe czasami zdarza się, że układ zdjęć do reportażu tworzę nawet przez kilka dni, czasami dłużej. Dziś na potrzeby tego wpisu, chcąc pokazać różnicę między reportażem i fotorelacją, poniżej jako cz-b pokażę zdjęcia, mające za zadanie opowiedzieć wydarzenie Aleksandry i Jakuba w 8 wybranych ujęciach.

Mam nadzieję, że te 8 powyższych zdjęć, pozwoliło Wam w dużej mierze poznać ten czas, piękny czas dnia ślubu i wesela Aleksandry i Jakuba.

Skoro na początku jednak napisałem tyle informacji dotyczących przebiegu ich dnia ślubu, to czas na małe wyjaśnienia.

Zlecenie to, pierwszego dnia zamknęło się moją krótką wizytą, podczas uroczystego rodzinnego obiadu. Kolejnego dnia spotkałem się już z moimi klientami poza Warszawą. Na posiadłości w małej i urokliwej wiosce, rozstawione białe namioty określały miejsce, gdzie odbędzie się przyjęcie i dalsza zabawa. My jednak, przed ustaloną godziną przybycia znajomych i przyjaciół Aleksandry i Jakuba (którzy tego dnia mieli czas na wspólną zabawę we własnym gronie), mieliśmy w planach krótką sesję zdjęciową.
Kiedy przybyli znajomi i przyjaciele czas płynął już powoli, panował całkowity luz i swoboda. Nie było nikogo, kto narzucał by rytm kolejnych etapów przyjęcia, nie było pierwszego tańca ani głośnej, zbyt głośnej muzyki uniemożliwiającej rozmowy, nie było typowego parkietu ani oczepin.
Panował spokój, swoboda i naturalność dokładnie tak, jak zaplanowali sobie przeżyć ten dzień jego bohaterowie.
Z ogromną przyjemnością zapraszam tym razem, do nieco bardziej obszernej fotorelacji z tego pięknego czasu Aleksandry i Jakuba, gdzie na samym jej końcu znajdą się również i zdjecia, z krótkiej sesji ślubnej realizowanej tuż obok miejsca przyjęcia.

Wszystkich planujących swój dzień ślubu zachęcam, by zawsze planować i realizować go tak, jak wymarzycie sobie jego przebieg!

 

 

brak komentarzy
Komentarz

Twój adres e-mail nigdzie nie będzie publikowany. Pola oznaczone są wymagane *

Zapraszam skorzystaj z ponizszych

Info

Portfolio

Rezerwuj