Wesele jak ze snu, włoskie wesele.

Gdzie zorganizować ślub zagraniczny?

Kasia i Karol wyśnili sobie wesele poza Polską. To od samego początku miało być włoskie wesele jak ze snu.

Pochodzą z Gdańska a swój najpiękniejszy dzień postanowili przeżyć we Włoszech. Słysząc o ślubach organizowanychpoza Polską za każdym razem możemy powiedzieć, że to naprawdę super pomysł.
Problemem jest organizacja całej uroczystości, przekonanie najbliższych do swojego pomysłu oraz większe koszty.

Te są oczywiście za każdym razem spore szczególnie przy organizacji ślubu zagranicznego. Bardzo często dochodzą koszty firmy specjalizującej się w organizacji zagranicznych ślubów.

Kasia i Karol udowodnili, że wszystko jest możliwe nawet przy założeniu niewielkiego budżetu. Koncentrowali się w moim odczuciu bardziej na przeżyciu tego dnia niż zdjęciu z siebie wszelkich problemów przy organizacji ślubu zagranicznego.

Fotograf ślubny może pomóc w planowaniu i organizacji wesela.

Kiedy dostałem od nich zapytanie o ofertę i ewentualną możliwość jakiejkolwiek pomocy w całym przedsięwzięciu wiedziałem, że mogę nieco wnieść swojej wiedzy i zaangażowania do ich pomysłu.

Postanowiłem powalczyć o zmianę miejsca proponując region Cinquaterre, pomysł chyba się ostatecznie spodobał bo ślub kościelny odbył się w pięknej miejscowości Vernazza. Nieco podpowiedzi, sugestii, pomocy w szukaniu miejsca, księdza … udało się!

Ogrom zaangażowania z ich strony pozwolił na zorganizowanie wspaniałej, kameralnej uroczystości. Podróż do Vernazzy, korowód weselników uliczkami tego uroczego miasteczka, wspaniała liturgia mszy św, schłodzony szampan. Toasty nad samym morzem, podróż pociągiem do miejsca przyjęcia weselnego w Porto Roca w Monterosso, korowód … i tak dalej i tak dalej …

Dużo wrażeń, emocji, uśmiechu no i kolejne spotkanie z nimi w niedzielę o poranku w celu realizacji sesji ślubnej.
Teraz sobie przypomniałem jeszcze o jednej ekstremalnej sytuacji, wizyta u fryzjera, włoski wirtuoz fryzur postanowił szyć włosy zamiast upinać je spinkami, wsuwkami a wszystko po to, by włosy na kolejny dzień sesji były w nienagannym stanie.

Jak klienci wyszukują fotografa ślubnego?

Bardzo często wykonuję swoje zlecenia dla klientów, którzy wyszukali mnie poprzez moją stronę internetową, są również i tacy którzy trafiają do mnie z polecenia moich klientów. Zawsze moja podejście do klientów jest takie by pomóc im możliwie jak najbardziej przy wszelkich problemach, które często inaczej wyglądają z mojego punktu widzenia, osoby na co dzień zajmującej się pracą przy uroczystościach ślubnych.

Zlecenie Kasi i Karola było też dla mnie zleceniem jubileuszowym, 20 zleceniem zagranicznym. Bardzo się cieszę, że było to właśnie tak piękne przedsięwzięcie. Oczywistym jest też, że zawsze przyjemniej jest realizować swoją pracę w tak urokliwych zakątkach Włoch zamiast nawet w pięciogwiazdkowych hotelach warszawskich.

Zapraszam na ten jakże obszerny materiał zdjęciowy z dnia reportażu. Ponieważ zdjęć jest bardzo dużo już na samym wstępie przepraszam za nieco za dużą ich ilość, jeśli jednak ktoś chciał by np. wysłuchać wspaniałego śpiewu księdza wykonującego specjalnie dla nowożeńców pieśń Czarna Madonna, odsyłam do prezentacji multimedialnej zamieszczonej na końcu tego wpisu.

Sesję dodam kolejnego dnia ale chętnych odsyłam do wcześniejszego wpisu sesji ślubnej we Włoszech w wersji cz-b.

 

No i jeszcze obiecana prezentacja:

brak komentarzy
Komentarz

Twój adres e-mail nigdzie nie będzie publikowany. Pola oznaczone są wymagane *

Ostatnie wpisy